STRONA GŁÓWNA‎ > ‎AKTUALNOŚCI‎ > ‎

Oświadczenie grupy Wiara i Tęcza w sprawie ks. Adama Bonieckiego

opublikowane: 23 lis 2017, 06:26 przez Wiara i Tęcza

Jako przedstawiciele Grupy Polskich Chrześcijan LGBT „Wiara i Tęcza” czujemy się w obowiązku zabrać publicznie głos w sprawie rzekomego poparcia, jakiego ksiądz Adam Boniecki miał udzielić „organizacjom, których działalność stoi w całkowitej sprzeczności z nauczaniem moralnym Kościoła”.

Cała sytuacja stała się jednym z powodów wydania przez przełożonych zakazu wystąpień medialnych księdzu Adamowi Bonieckiemu.

W naszym przekonaniu, ksiądz Adam Boniecki stał się ofiarą manipulacji dokonanej przez osobę, która nie pierwszy raz szkodzi społeczności LGBT. Ów rzekomy „reprezentant społeczności LGBT” jest nam znany. Kilka lat temu za szkodzenie naszej grupie, został z niej usunięty. Dał się bowiem poznać jako osoba, która w swojej działalności nieustająco obraża ludzi i używa ataków personalnych.

Jesteśmy przekonani, że wydarzenie które przyczyniło się do decyzji o zakazie wystąpień medialnych księdza Adama  Bonieckiego, stanowiło kolejną manipulację tej osoby. Nie jest ona związana z żadną liczącą się organizacją działającą na rzecz społeczności osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych, ani z takimi organizacjami nie współpracuje. 

Postulat wsparcia osób LGBT przez ludzi Kościoła uważamy za ze wszech miar słuszny. Jest on też jednym z celów naszej grupy. Ale nie ma naszej zgody na posługiwanie się nieuczciwymi metodami nawet w najbardziej słusznej sprawie. Cel nie może uświęcać środków.

Osoby związane z Wiarą i Tęczą w przeszłości rozmawiały z księdzem Adamem Bonieckim. W trakcie tych kontaktów dał się on poznać jako kapłan otwarty i bardzo życzliwy, który jednak nigdy nie kwestionował nauczania Kościoła katolickiego na temat homoseksualności. Również nigdy nie poparł  naszego postulatu zmian w tym zakresie, na co - nie ukrywamy - mieliśmy nadzieję.

Księdzu Adamowi Bonieckiemu serdecznie dziękujemy za jego duszpasterską otwartość na drugiego człowieka, której – jak się wydaje – padł ofiarą. Mamy nadzieję, że cała ta sytuacja zostanie wyjaśniona i nie wpłynie negatywnie na jego duszpasterską służbę Kościołowi i społeczeństwu.

W imieniu „Wiary i Tęczy”

Marcin Dzierżanowski

Artur Barbara Kapturkiewicz

Niniejszy tekst został wysłany do Redakcji Tygodnika Powszechnego w poniedziałek, 20 listopada 2017 r. 

Comments