STRONA GŁÓWNA‎ > ‎AKTUALNOŚCI‎ > ‎

WiT o Synodzie na temat rodziny

opublikowane: 17 paź 2014, 09:20 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 17 paź 2014, 09:21 ]
Grupa Polskich Chrześcijan LGBTQ Wiara i Tęcza z radością przyjęła dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad Synodu biskupów Kościoła rzymskokatolickiego poświęconego rodzinie. Ton dokumentu, a także sam przebieg debaty stanowią krok milowy w dyskusji na temat osób homoseksualnych.

1. Przełomem jest już sam fakt, że zagadnienie obecności lesbijek i gejów w Kościele zostało przez Stolicę Apostolską umieszczone w kontekście problematyki współczesnej rodziny. Jest to ważny znak czasów. Dotąd bowiem w oficjalnym dyskursie Kościoła rzymskokatolickiego temat ten przedstawiano niemal wyłącznie w kontekście „nadużycia seksualnego”.

2. Należy docenić pozytywną zmianę języka, jakim część biskupów mówi podczas Synodu o osobach homoseksualnych.
Wiemy jak często piętnujący przekaz w Kościele  powoduje zobojętnienie  wobec dyskryminacji i agresji wymierzonej w lesbijki i gejów, a nawet bywa  odbierany jako moralne usankcjonowanie  takich prześladowań.

Część biskupów uczestniczących w Synodzie mówiła natomiast wprost o potrzebie dostrzeżenia wartości, jaką wnoszą do Kościoła i społeczeństwa osoby homoseksualne.
Mamy nadzieję, że podobny głos biskupów będzie dotyczył osób transpłciowych, co uważamy za równie pilną potrzebę.

3.W dotychczasowym przekazie kościelnym dominowało postrzeganie lesbijek i gejów  jako rzeczywistości zewnętrznej wobec Kościoła, co przez nas samych odbierane było jako bardzo bolesne.
Podczas Synodu biskupi stwierdzili, że osoby homoseksualne „posiadają dary i przymioty do zaoferowania chrześcijańskiej wspólnocie”. Tym samym dostrzeżono, a nawet doceniono, że uczestniczą one w życiu parafialnym i przynależą do wspólnot religijnych.

4. Przełomowe wydaje się dostrzeżenie wartości wzajemnego wsparcia i poświęcenia w związkach jednopłciowych, które „stanowi cenny fundament dla życia partnerów”. Siłą rzeczy oznacza to uznanie w Kościele oczywistego skądinąd faktu, że takie relacje nie sprowadzają się jedynie do zachowań seksualnych, lecz mogą mieć wymiar głębokiej więzi uczuciowej i duchowej.

Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest zauważenie potrzeb religijnych dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe.

5. Nieuzasadnione wydają się obawy części biskupów, w tym Przewodniczącego Episkopatu Polski, że niektóre wypowiedzi oznaczają odejście od nauczania Jana Pawła II. Wielu homoseksualnych i transpłciowych katolików zwłaszcza w Polsce, ma wielki szacunek do osoby św. Jana Pawła II, co przecież nie oznacza, że nad jego dziedzictwem nie można dyskutować. O tym, że Kościół nie może stać w miejscu, mówił zresztą na początku Synodu abp Diarmuid Martin, który podkreślał, że „rozwój doktryny jest możliwy”.

Ponieważ Synod jeszcze się nie zakończył, trudno już dziś oceniać jego owoce. Niewątpliwie jednak podjęcie otwartej dyskusji na temat sytuacji osób homoseksualnych w Kościele jest historycznym osiągnięciem obradujących w Rzymie biskupów i pontyfikatu papieża Franciszka.

Z nadzieją oczekujemy od Kościoła zaproszenia nas do dyskusji o nas - w celu poznania naszych pełnych miłości związków i wychowywanych przez nas dzieci.

Uważamy, że tradycyjna rodzina oparta o małżeństwo kobiety i mężczyzny nie tylko nie jest zagrożona przez związki jednopłciowe, ale że zostaje przez nie ubogacona i dopełniona. Ma bowiem możliwość zaoferowania godnego modelu życia swoim homoseksualnym dzieciom (a jest to statystycznie co 30 dziecko).