POLECAMY‎ > ‎

Global Network of Rainbow Catholics - list do Synodu

opublikowane: 22 paź 2015, 12:37 przez Wiara i Tęcza
    Global Network of Rainbow Catholics



                                                                             
Katolicy LGBTI z ponad 30 państw z całego świata powołali wspólną organizację, która ma na celu m.in. prowadzenie dialogu z biskupami. Wśród założycieli jest polska Wiara i Tęcza.

Ostatnie lata nie były dla nas łatwe! Wiele osób w naszym Kościele postrzegało krzewienie nienawiści do nas jako służbę Bogu. Niektórzy zresztą (szczególnie wśród hierarchów) tkwią w tej wizji do dziś. Mimo trudności i prześladowań, z radością możemy Wam jednak powiedzieć, że udało nam się zachować wiarę katolicką i że pozostaje ona w nas żywa – napisali do uczestników Synodu ds. Rodziny uczestnicy kongresu założycielskiego Global Network of Rainbow Catholics. To nowa międzynarodowa organizacja parasolowa skupiająca grupy chrześcijan LGBTI z całego świata. Poza wyjątkami, dotyczącymi głównie Afryki (gdzie działalność stowarzyszeń walczących o prawa mniejszości seksualnych jest bardzo utrudniona), w jej skład wchodzą głównie organizacje krajowe i regionalne. Wśród 13 inicjatorów Globar Network jest grupa polskich chrześcijan LGBTQ „Wiara i Tęcza”. Ostatecznie w skład GNRC weszli przedstawiciele ponad 30 krajów.

Organizacja powstała na kongresie, który się odbył w dniach 1-4 października w Rzymie, a więc tuż przed rozpoczęciem kolejnej sesji Synodu. W jej skład weszły organizacje, które od lat działają na rzecz osób LGBT w Kościele rzymskokatolickim, m.in. amerykańskie DignityUSA i New Ways Ministry, niemiecka grupa Homosexuelle und Kirche, brytyjskie LGBT Westminster Pastoral Council Catholics, hiszpańskie Ichthys (Hiszpania), maltańska Drahma, a także włoska Nuova Proposta.

Spotkaniu założycielskiemu towarzyszyła otwarta konferencja: „Drogi miłości” poświęcona doświadczeniom różnych krajów w tworzeniu duszpasterstw osób nieheteronormatywnych.  Wśród prelegentów był m.in. Martin Pendergast, który od lat współtworzy działające przy aprobacie prymasa Anglii duszpasterstwo osób LGBT w Londynie (dawniej zwane jako „Msze SOHO”). Jako pozytywny przykład dialogu i współpracy międzynarodowej podał on swoją wizytę w Polsce, w trakcie której w warszawskiej kurii spotkał się z przedstawicielami kard. Kazimierza Nycza. Amerykańska siostra Jeannine Gramick (z dumą podkreślająca swoje polskie korzenie) opowiadała o doświadczeniach amerykańskich, które polegają m.in. na tworzeniu sieci parafii przyjaznych osobom LGBT. Lista takich ośrodków jest podawana do publicznej wiadomości. Obecny był też chilijski jezuita Pedro Labrin, który nawiązał do głośnego przed trzema laty zabójstwa 24-letniego Daniela Zamudio.  Brutalny mord w stolicy Chile miał ewidentnie podłoże homofobiczne i poruszył tamtejsze społeczeństwo. Wywołana przez nie publiczna debata przyczyniła się do uchwalenia ustawy antydyskryminacyjnej, którą jednak krytykowała duża część chilijskich środowisk religijnych.

Uczestniczący w spotkaniu biskup z Meksyku, dominikanin José Raúl Vera López, przekonywał, że Kościół musi wychodzić z miłością do wszystkich. Znany z walki z wykluczeniem społecznym hierarcha(w Meksyku nazywany „biskupem ubogich”), wyraził przekonanie, że papież Franciszek bardzo potrzebuje teraz modlitwy osób LGBT.

Największe zainteresowanie mediów wywołała obecność Mary McAleese, w latach 1997-2011 prezydent Irlandii, gorliwej katoliczki, której syn jest gejem. Od lat jest ona obrończynią praw LGBT, angażowała się m.in. irlandzkie referendum, które przyjęło prawo zezwalające na małżeństwa jednopłciowe. W Rzymie opowiedziała się za dopuszczeniem żyjących w związkach osób LGBT do komunii. - Czy wyobrażacie sobie matkę lub ojca, który zaprasza swoje dzieci do stołu, ale jednemu z nich mówi: „możesz z nami siedzieć, ale nie wolno ci niczego ruszać ze stołu?” Zapewniam was, nie ma takich ojców i nie ma takich matek! – mówiła. Nawiązując do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który mówi o tym, że „skłonności homoseksualne są głęboko nieuporządkowane”, a relacje seksualne z osobami tej samej płci – grzeszne,   zażartowała: - Proponuje sformułować to tak: „nauczanie Koscioła o homoseksualności pozostaje głęboko nieuporzadkowane, a homofobia stanowi grzech”.

Przynależność Wiary i Tęczy do Global Network of Rainbow Catholics związana jest z tym, że wśród członków WiT większość stanowią katolicy. Udział w GNRC nie zmienia ekumenicznego charakteru Wiary i Tęczy. WiT pozostaje aktywnym członkiem ekumenicznego Europejskiego Forum Chrześcijan LGBT (EuroForum), które zresztą współzakładało GNRC.

Zgromadzeni w Rzymie wystosowali też list do biskupów obradujących na Synodzie do spraw Rodziny:

 

 

 Przesłanie GNRC do Synodu o rodzinie w Rzymie, październik 2015 r.

 

Drodzy Siostry i Bracia obradujący na Synodzie poświęconemu Rodzinie,

Przyjmijcie pozdrowienia od uczestników Global Network of Rainbow Catholics (Światowa Organizacja Tęczowych Katolików)!

Jesteśmy grupą katolików - lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych. Razem z naszymi kochającymi rodzinami i przyjaciółmi spędziliśmy ostatnie kilka dni w Rzymie, nieopodal Was, aby podsumować naszą dwuletnią pracę, którą wykonywaliśmy równolegle z Waszymi przygotowaniami do podwójnego Synodu poświęconego rodzinie.

Pochodzimy z ponad 30 krajów. Są wśród nas zarówno osoby indywidualnie, jak i reprezentacje grup, które na co dzień w Kościołach lokalnych pracują na rzecz rozwoju takich osób jak my (a także realizują inne zadania). Ostatnie lata nie były dla nas łatwe! Wiele osób w naszym Kościele uważało bowiem, że krzewienie nienawiści do nas stanowi służbę Bogu. Niektórzy zresztą (szczególnie wśród hierarchów) tkwią w tej wizji do dziś. Z radością możemy Wam dziś jednak powiedzieć, że mimo trudności i prześladowań, udało nam się zachować wiarę katolicką i pozostaje ona w nas żywa. Dzięki temu jesteśmy gotowi głosić wraz z Wami radość Ewangelii, do czego wzywa nas Papież Franciszek.

Odkryliśmy, że poprzez funkcjonowanie niejako na marginesie Ludu Bożego, Duch Święty dał nam zadziwiającą (przynajmniej dla nas samych) moc, dzięki której wciąż się podnosimy i jesteśmy widoczni. Nie boimy się tych, co boją się nas. Nie zrażają nas ani brak akceptacji, ani biurokratyczna bezduszność, ani nieuczciwość, które nas regularnie dotykają. Nauczyliśmy się bowiem nie pytać, co Kościół może zrobić dla nas, ale co my możemy zrobić dla Kościoła.

Pragniemy jak najlepiej przygotować się do tego, by Was wspierać w szerzeniu Ewangelii i wzmacnianiu rodzin, w których (jak sami często doświadczamy) Bóg ma upodobanie. Pragniemy  wspierać się też nawzajem, a także okazywać wsparcie tym, którzy w różnych częściach świata są narażeni na prześladowania bardziej niż my. Mamy na myśli zwłaszcza te kraje, w których osoby LGBTI karze się więzieniem, a nawet zabija, uważając w dodatku, że w ten sposób oddaje się cześć Bogu. Pragniemy wymieniać się nawzajem informacjami, wspólnie sprzeciwiać się kłamstwu, dodawać sobie odwagi w trudnych sytuacjach, a także umacniać nasze rodziny, szczególnie tam, gdzie prawo cywilne ich nie uznaje. Dlatego postanowiliśmy założyć Global Network of Rainbow Catholics, który ma łączyć środowiska katolików LGBTI, nasze rodziny i przyjaciół, a także innych chrześcijan oraz ludzi dobrej woli. Organizacja pozwoli nam lepiej dzielić się tym wszystkim, co stanowi dla nas małe cuda miłości - naszymi doświadczeniami, historiami życia oraz przykładami dobrych praktyk.

Pragniemy wreszcie, by GNRC stał się płaszczyzną Waszego spotkania z nami, choć doświadczenie uczy, że wielu z Was boi się z nami kontaktować nawet w dyskrecji, a tym bardziej oficjalnie. Dzięki bliskości Jezusa, nie przerażają nas już kierowane pod naszym adresem kłamstwa i oszczerstwa, które często nazywa się „nauczaniem Kościoła”, a do których – niestety – niektórzy z Was nadal są przywiązani. Jesteśmy na nie odporni, gdyż wiemy, że czujemy się kochani. W sytuacji, w której pasterze Kościoła niemal całkowicie nas pozostawili, nauczyliśmy się bowiem obdarzać miłością i zaufaniem Tego Pasterza, który nie wstydził się pójść za nas na śmierć. Głos tego Pasterza słyszymy, a jego światło pozwala nam poznawać po owocach wszystkich tych, którzy nazywają siebie pasterzami. Dlatego - być może z zaskoczeniem - odkryjecie w nas wiele łagodności i pokory.

Przekazujemy Wam wyrazy wsparcia – zarówno na czas obrad Synodu, jak i na nadchodzące miesiące i lata, podczas których wszyscy będziemy dostrzegać znaki tego, co się na naszych oczach właśnie rodzi. Wierzymy, iż - zamiast pomstować na wino, że rozsadza stare bukłaki - będziemy stopniowo odkrywać nowe sposoby radosnego przeżywania tego, czym jest rodzina. Jesteśmy wciąż pod wrażeniem wspaniałej homilii Franciszka wygłoszonej w zeszłym tygodniu w Filadelfii. Papież przywoływał w niej przykład Jezusa i Mojżesza, którzy napominali, by nigdy nie stawiać ograniczeń Duchowi Świętemu.

Modliliśmy się za Was podczas każdej Mszy Świętej celebrowanej podczas naszego spotkania. Prosimy też o modlitwę za nas, wierząc, że niedługo będziemy mogli odczuwać radość spotkania z Wami w sposób całkowicie już otwarty. W ostatnich latach z radością odkrywamy bowiem, że – wbrew wszystkiemu – dla Boga rzeczywiście nie ma nic niemożliwego. I że wraz z Wami stajemy się współuczestnikami życia Ewangelią i Waszymi współpracownikami w radosnym dziele, którego dokonujecie.

Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami od Waszych tęczowych sióstr i braci w Chrystusie.

Rzym, Wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, 2015

 

ĉ
Wiara i Tęcza,
22 paź 2015, 12:37
Comments