POLECAMY‎ > ‎

Krótka medytacja adwentowa

opublikowane: 15 gru 2010, 11:24 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 20 lut 2011, 13:08 ]
Trwa Adwent. Czekamy na Święta Bożego Narodzenia. Większość z nas ciągle w biegu, tyle pracy, nauki, obowiązków... Rozmaite problemy...Co ze spowiedzią? - pyta wielu.
Zatrzymajmy się choć na chwilę. Siądźmy w ciszy. Pozwólmy się ogarnąć Bożej  obecności, tu i teraz. Trwajmy, spróbujmy wyłączyć myśli. Jeśli nadal płyną niekontrolowanie, pogódźmy się z tym i obserwujmy je jakby z zewnątrz...
Niech Boża miłość wypełnia nas i uspakaja. W tym spotkaniu są leczone nasze troski, zranienia. Wątpliwości mogą pozostać, ale będą mniej ważne. Odpowiedzi przyjdą w swoim czasie...
Możemy powierzyć Bogu naszych bliskich - partnerów, małżonków, rodziców, dzieci, przyjaciół. W Jego Sercu są zawsze bezpieczni.
Powierzmy też tych, którzy nas skrzywdzili, odtrącili, okazali nam niechęć lub pogardę - czasami również w Kościele... Niech uleczy ich Ten, który wszystko może.
Przywołajmy po kolei bliskich zmarłych. W Jego obecności pobądźmy z każdym z nich przez chwilę... Wyraźmy naszą wdzięczność i miłość słowami lub bez słów.
Dziękujmy Bogu za wszystko, co nas spotyka. Także za to, że stworzył nas w którymś z kolorów tęczy...  On wie, co chce przez nas powiedzieć światu...
Uwielbiajmy Go tak długo, jak dyktuje nam serce...
Otwórzmy powoli oczy. Rozejrzyjmy się dookoła...
Jest tak samo, a jednak już zupełnie inaczej...
Comments