POLECAMY‎ > ‎

O książce "Wyzywająca miłość"

opublikowane: 21 lis 2013, 13:49 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 25 paź 2014, 00:21 ]

TRUDNA SPRAWA

Moja recenzja książki „Wyzywająca miłość. Chrześcijanie a homoseksualizm”, pod redakcją Katarzyny Jabłońskiej i Cezarego Gawrysia, Biblioteka WIĘZI, Warszawa 2013.

Jacek, WiT Katowice

Jak nam powszechnie wiadomo, większość z nas należy do Kościoła, który szczególnie w polskiej wersji bywa dziwny. W przypadku naszych spraw jest to udziwnienie szczególne, sprawia ono, że nie można mówić wprost, potrzebna jest metodologia mówienia. Kto pamięta publikacje w PRL, temu będzie łatwiej z tą lekturą. Kto nie pamięta, podam sposób czytania – doszukuj się ukrytych przekazów, myśl, dlaczego coś podano nie wprost, szukaj sugestii, ukrytych znaczeń, znajduj przekazy pomiędzy zdaniami, jeśli coś wydaje się być przypadkowe, to najpewniej nie jest przez przypadek. Przede wszystkim jednak zrozum autorów, którzy nie mogli napisać wprost tego, co by napisać chcieli, albowiem nie mielibyśmy dzisiaj o czym rozmawiać. Metoda jest taka: oni pytają, starając się nawiązywać do nauki Kościoła rzymskokatolickiego, my odpowiadamy, albo też – słuchają i spisują. Innym razem pokazują funkcjonujące dokumenty bądź rozwiązania gdzie indziej zastosowane. Wreszcie prowadzą rozmowy z fachowcami, wmanewrowując swoich rozmówców w trudne kwestie, na których nam zależy, aby były poruszone. Jednocześnie stawiają problem, który daje mocno do myślenia. Istotną wskazówką są tytuły rozdziałów i śródtytuły. Książka to cała strategia, inteligentna gra pomiędzy autorami, rozmówcami i czytelnikiem. Zawsze rzucają wyzwanie.

Publikacja dzieli się na dwie wyraźnie oddzielone części. Najpierw mamy głosy z wewnątrz, a w drugiej części – z zewnątrz, i samodzielnie popełnione, a czasem sprytnie „przepytane”.

Niestety, przyjęta metodologia skutkuje tym, że książka chwilami jest trudna w odbiorze, równie trudna, oczywiście, jak jej tematyka z kościelnego punktu widzenia. O ile autorzy starają się upraszczać ten skomplikowany chwilami przekaz w swoich własnych wypowiedziach, o tyle rozmówcy czasem  gmatwają odpowiedzi na proste pytania. Widać wyraźnie, że usiłują bronić doktryny, która – dzięki przykładom życia, odwołaniem się do treści biblijnych i umiejętnie stawianym pytaniom – staje się coraz trudniejsza. Dzięki temu nie tylko my jesteśmy na krawędzi, ale również adresaci pytań zostają postawieni w podobnym położeniu. Wyczuwalna jest wyraźna życzliwość do tematu. Być może przyczyni się ta publikacja do dostrzeżenia problemu, którego zdecydowana większość hierarchów i podporządkowanego im kleru nie dostrzega lub dostrzec nie chce.

Mamy więc bogaty zbiór tekstów, który ukazuje problem w pełni i wyczerpuje listę pytań, budując atmosferę wielkiego wołania. W odpowiedzi, mamy życzliwość, ale również pewnego typu bezsilność. W wypowiedziach uderza przeważające nastawienie – nie chcemy, ale przede wszystkim nie możemy zamykać wam bram, ale też w gruncie rzeczy nie bardzo wiemy, co z wami zrobić. Macie bowiem wiele racji, a siła waszych argumentów wystarczająco porusza. Jacek Prusak SJ posuwa się bardzo daleko, stawiając pytanie, czy Kościół karze nas na podstawie zasadnych przesłanek czy tylko dlatego, że jesteśmy faktem, że istniejemy niejako poza porządkiem natury.

Książka zawiera wiele cennych wskazówek, które podane są w pewnym kamuflażu. Przede wszystkim istotna jest autonomia sumienia. Gdy trzeba balansować na krawędziach doktryny i wiary, a sytuacja nakazuje zrewidować sztywny paradygmat, czego trudno się spodziewać, pozostaje odwołanie się do indywidualnej sytuacji człowieka, który Bogu dzięki ma sumienie, a jego głos, w którym objawia się Bóg, nazwany przez św. Augustyna Intimior Intimo Meo (Ten, który jest bliższy mnie, niż ja sam jestem sobie), może kierować naszym życiem dzięki uznaniu przez Kościół rzymskokatolicki prymatu sumienia. Co prawda i tu można znaleźć uchybienia, bo sumienie może być źle ukształtowane, ale to już wyższy stopień wtajemniczenia, zawile objaśniany przez prof. Szostka. Jego wypowiedzi są bodaj najtrudniejsze w odbiorze. Zaskakuje pozytywnie jedno jego stanowisko. Otóż  w pewnym sensie podaje on w wątpliwość niektóre zapisy KKK (np. o tym, że skłonność homoseksualna jest „wewnętrznie nieuporządkowana”, co zdaniem autorów Corrigenda do KKK 2358 w szczególny sposób wyróżnia ją na niekorzyść spośród innych ludzkich skłonności). Jego rozważania o autonomii sumienia i jej ograniczeniach tworzą jednak skomplikowaną konstrukcję, zbyt trudną do uchwycenia przez zwykłego śmiertelnika. Do tego budującą wiele znaków zapytania i skrupułów, poprzerywanych dygresjami o jego kontaktach towarzyskich z gejami. Autorzy wskazują konkretne sprzyjające nam głosy ważnych postaci Kościoła, takich jak kardynał Martini. Niektóre teksty jednak nas rozczarują, ponieważ pokazują siłę tej konstrukcji myślowej, która wierność doktrynie wynosi ponad człowieka. Szczególnie mocno zauważa się to we wspomnianych wypowiedziach prof. Szostka, który raz zaskakuje pozytywnie, by zaraz zaprezentować trudne do przyjęcia stanowisko. Rozczarowuje wiele treści w rozbudowanych rozważaniach o sakramencie pojednania, ale również właśnie w ich ramach Prusak stawia przytoczone pytanie. Ten wątek jest mocno rozwinięty i zaprezentowany aż z trzech punktów widzenia, z wielkim usiłowaniem życzliwości i dobrej woli. Widać, że Autorom zależało na znalezieniu jak najwięcej światła i pomocy w tym aspekcie praktyki wiary. Jakiegoś szczególnego novum jednakże w tych tekstach nie odnalazłem. Powstaje we mnie postulat stworzenia poszerzonej, ale prostej katechezy, do nas skierowanej, o prymacie i autonomii sumienia. Warto byłoby także zgłębić zagadnienie tzw. błędu naturalistycznego w argumentacji etycznej Kościoła przeciw homoseksualizmowi.

Ewangelicznemu opowiadaniu o Zacheuszu wdrapującemu się na sykomorę książka sprytnie przeciwstawia diagnozę wziętą z Ezechiela. To zestawienie bardzo mocno przemawia, a wskazują na nie sami bohaterowie.

Musimy też widzieć nasz ruch w różnorodności postaw jego członków, a dobór głosów „z wewnątrz” stara się tę różnorodność ukazać taką, jaką ona jest. Niezwykłe wydaje się, że Autorzy wskazują nie tylko na tych trwających przy Kościele i wartościach, ale upominają się także o tych, którzy całkowicie odrzucili i Kościół, i jego ideały. Oni także potrzebują troski Kościoła. Niektórzy z nas mają powyżej uszu języka ran, litości nad biednymi zagubionymi owieczkami oraz pojęcia celibat. Spotkamy jednak te elementy w reportażach, ponieważ sami bohaterowie przeżywają boleśnie to, co ten świat im daje, albo czasami osiągają szczyty heroizmu w praktykowaniu cnoty czystości. Autorzy jednak nie tworzą tematyki cierpiętniczej, starają się szukać jak najwięcej dobra i radości, eksponują te chwile, które tworzą szczęśliwe zdarzenia. Nie użalają się nad losem owieczek, ani też nie pozwalają swoim bohaterom zbytnio płynąć w tym kierunku. Nie nawołują także do życia w czystości, wręcz przeciwnie dostrzegają, że dla wielu z nas nie jest to postulat zasadny. Pokazują także różne postawy rodzicielskie, sygnalizując wielką potrzebę pomocy kierowanej do tej grupy osób.

Istotnym wątkiem książki są nurty „naprawcze”, które przybierać mogą postać resocjalizacyjną, która jest absolutnie nie do przyjęcia. Zdecydowanie przeciwstawiając się mamieniu ludzi i amatorskim praktykom, takim jak mieszanie katechezy z terapią czy dawanie obietnic bez pokrycia, w działalności tego rodzaju autorzy i ich rozmówcy dostrzegają jednak także rzeczy wartościowe. Mówią o tym także bohaterowie, którzy z takimi działaniami się zetknęli. Tworzy się ambiwalentny obraz tego rodzaju działalności. Mamy bowiem do czynienia z ewidentnymi nadużyciami, za które słyszymy w książce dwukrotne wyraźne przeprosiny Autorów, uwikłanych niegdyś w ten trend. Mamy też do czynienia z ofertą profesjonalną, niosącą rzetelną pomoc, gdy jest ona komuś potrzebna, wedle jego wolnego rozeznania. Czasem ta pomoc daje skutki zupełnie niezamierzone. Znamienny jest tutaj opis jednego z bohaterów, któremu właśnie terapia w znanej nam instytucji naprawczej pozwoliła się w pełni wyzwolić z gorsetu swoich ograniczeń i doprowadzić do… szczęśliwego związku jednopłciowego, pięknie opisanego ku pokrzepieniu naszych serc.

Książka, którą ja zatytułowałbym „Wielkie wołanie”, w moim odczuciu może wśród nas wywołać dwie skrajne reakcje. Poddanie się, mamy już bowiem w jakimś sensie dość tych zawiłości w sprawie, która w części z nas dojrzała, aby stać się prostą i łatwą do rozwiązania. Może też być odebrana jako przyczółek i wezwanie do dalszego zmagania się, jak Jakub z aniołem. Bez względu na to, która z tych opcji przeważy, rekomenduję jej lekturę. Wielu z nas pomoże one poszerzyć horyzont, lepiej zrozumieć stanowisko kościelne, skonfrontować własne doświadczenia, znaleźć inspirację do rozwoju swojego życia wewnętrznego oraz dostrzec, że w tym rozdarciu pomiędzy wiarą a naszym życiem nie jesteśmy sami, możemy liczyć także na tych, którzy nie doświadczają naszej kondycji, ale kierują się empatią, wyrażoną w konkretnym działaniu. W książce podawane są rzeczowe, sprawdzone argumenty. Zachęcam do udziału w przygotowywanych debatach oraz dyskusji w dedykowanej grupie na FB.

Sam chcę wyrazić wdzięczność Autorom, przede wszystkim za to, że mieli odwagę zmienić zdanie, że podjęli temat ryzykując przyklejenie etykietek, oraz że wiele lat walczyli o ukazanie się książki. 


http://audycje.tokfm.pl/audycja/67

Program Off Czarek - 2014-04-07 11:00 K.Jabłońska i C.Gawryś o książce "Wyzywająca miłość"


http://www.miesiecznik.znak.com.pl/14725/przeciwko-nauczaniu-pogardy

Znak kwiecień 2014, nr 707
Przeciwko nauczaniu pogardy - recenzja książki "Wyzywająca milość" Katarzyny Jablońskiej i Cezarego Gawrysia  napisana przez naszego kolegę Marcina Dzierżanowskiego


http://magazynkontakt.pl/8213.html   zapis debaty w Warszawie, w której brali udział przedstawiciele WiT


http://wit-katowice.manifo.com/aktualnosci/relacja-z-debaty-na-temat-ksiazki--wyzywajaca-milosc--czyli-jak-traktowac-osoby-lgbtq-po-chrzescijansku---rozmowa-z-autorami-


Znakomita recenzja ksiązki , autorka - Kalina Wojciechowska:                                     http://www.pismoer.pl/werdykt/lektury-wyzywajaca-milosc-chrzescijanie-a-homoseksualizm/


W załączniku o nazwie Olsztyn WM X 2014 pdf  relacja ze spotkania autorskiego w Olsztynie - bardzo udane spotkanie, przeczytajcie o nim koniecznie !



Ċ
Wiara i Tęcza,
25 paź 2014, 00:19