POLECAMY‎ > ‎

28 listopada- Pierwsza Niedziela Adwentu

opublikowane: 27 lis 2010, 14:16 przez Aga George   [ zaktualizowane 20 lut 2011, 13:07 przez Wiara i Tęcza ]
 
 My, chrześcijanie czekamy na przyjście Jezusa, naszego Pana i Mistrza. Czekamy w kilku znaczeniach:
-na końcu czasów, gdy przyjdzie ostatecznie i zaprowadzi swoje Królestwo Miłości
-na nadchodzące Święta, gdy przyjdzie do naszych serc - na ile Mu  je otworzymy
-czekamy, aby poszerzała się nasza  świadomość, że On j u ż jest wśród nas.

Czas trudny dla wielu chrześcijan LGBT, szczególnie należących do Kościołów które ciągle uważają związki jednopłciowe za grzech... Wielu z nas chciałoby iść do spowiedzi i napotyka na poważny problem.
Jaka jest rada?
Słuchać własnego serca i sumienia, które jest najważniejszym wykładnikiem postępowania dla każdego człowieka.
Jeżeli czujesz, że żyjesz w związku z kimś, kogo głęboko kochasz, a z obiektywnych przyczyn nie możesz poślubić - czujesz, że czynisz dobro. Wyobraź sobie, że chcesz zgodnie z etyką Kościoła katolickiego porzucić swojego partnera/partnerkę- czujesz, że byłoby to okrutne i nieludzkie. Zaprzestać seksu całkowicie? Dla niektórych oznacza to ciężkie męki psychiczne, rozkład związku, ból bez uzasadnienia. Rozsądek podpowiada, że wystarczy wstrzemięźliwość, którą dyktuje życie (choroba, rozłąka, złe samopoczucie, wiele zajęć i zapracowanie).
Co z sakramentami?  Są dwie możliwości, musimy sami rozważyć je w naszych sumieniach.

Możliwość pierwsza: nie chodzimy do oficjalnej spowiedzi, spowiadamy się sami przed Bogiem.
W czasie Komunii świętej przyjmujemy Jezusa nie fizycznie, lecz duchowo. W ten sposób respektujemy aktualne przepisy swojego Kościoła, jednocześnie nie zgadzamy się z nimi, Wiemy, że w naszym kochającym się związku mamy czyste sumienie. Wiemy, że Jezus  i tak  przychodzi do nas, mimo przeszkód stawianych obecnie przez Kościół, aby obdarzać nas swoimi łaskami. Dziękujemy Mu za nie i oddajemy Mu chwałę.

Możliwość druga:chodzimy do spowiedzi, ale nie spowiadamy się z życia w związku jednopłciowym, gdyż w sumieniu nie uważamy tego za grzech. Przyjmujemy Komunię św fizycznie. Trzeba być do tego osobiście głęboko przekonanym. Na czas wahań i rozterek lepsza jest wersja pierwsza.

Miejmy świadomość, że analogiczne  problemy   dotyczą większości chrześcijańskich heteroseksualnych małżeństw. 
Jak wiadomo z ankiet,używanie zakazanych przez Kościół środków antykoncepcyjnych jest powszechne. Środki nieporonne niewątpliwie są nieraz lepszym rozwiązaniem niż nieodpowiedzialne powołanie dziecka do życia lub rezygnacja z fizycznej formy miłości.
Część par bierze takie praktyki na swoje sumienie, nie spowiada się z nich i przyjmuje Komunię św. Część nie chodzi do spowiedzi i przyjmuje Jezusa duchowo. Część nie przystępuje do sakramentów i czuje się grzesznikami, podobnie jak niektóre pary homoseksualne. I ta ostatnia sytuacja jest niewątpliwie najgorsza.
Należy przypomnieć, że po wydaniu encykliki Humanae vitae, która zakazuje używania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych - biskupi Niemiec i Austrii napisali do swoich wiernych listy, w których pozostawili decyzję o nieporonnej antykoncepcji sumieniu każdej pary małżeńskiej.
Patrzmy więc trzeźwo na  powyższe analogie !
Ważną przesłanką z roku 2008 jest książka "Nocne rozmowy w Jerozolimie", niestety nie przetłumaczona na język polski. Jest to obszerny wywiad z arcybiskupem Mediolanu, kardynałem Carlo Maria Martinim (poważnym kandydatem na papieża w czasie konklawe w 2005 roku, autorem wielu cennych książek o Ewangeliach i duchowości). Kardynał Martini krytykuje w tym wywiadzie encyklikę Humanae vitae, wskazując potrzebę napisania w tym temacie nowej.
W omawianym wywiadzie stwierdza też, że wśród swoich znajomych ma pary homoseksualne i nigdy by na to nie przystał, by je potępić”.
Myślmy zatem, kształtujmy w prawdzie i szczerości nasze sumienia!
Pozostając w naszych Kościołach, które jako dorośli wybraliśmy świadomie, możemy też ekumenicznie przyjaźnić się, wspólnie modlić  i wspierać z Kościołami chrześcijańskimi, które w Polsce już akceptują związki jednopłciowe. Będziemy organizować takie spotkania!
Nasza grupa Wiara i Tęcza służy Wam swoim wsparciem. Niech Bóg nas wszystkich błogosławi!

 
Comments