POLECAMY‎ > ‎

Powitanie

opublikowane: 22 gru 2010, 06:32 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 20 lut 2011, 13:08 ]
  Witaj Jezu ukochany
  od patryjarchów czekany
,
  od proroków ogłoszony,
  od narodów upragniony...


Dziękujemy, że przychodzisz, aby nas napełnić nadzieją i dać siłę do życia.
Ufamy Tobie także wtedy, gdy nasi bracia chrześcijanie patrzą na nas z pogardą i chcą, abyśmy opuścili Kościół lub zmienili naszą naturę.  
Gdy nie wierzą, że w naszych związkach może istnieć prawdziwa miłość.
Gdy myślą że tacy jak my są zawsze niewolnikami seksu i dlatego powinni żyć w całkowitej od niego abstynencji.
Nie potrafią wyobrazić sobie, że wielu z nas żyje w szczęśliwych parach, pracując z oddaniem dla ludzi i kochając się nawzajem. Że tak  jak wszyscy - zapracowani,  zaangażowani w wiele spraw, często po prostu ledwo znajdujemy czas na nasze prywatne życie.
Nie potrafią sobie wyobrazić, jak bardzo wielu z nas boi się ujawnić. Ta otaczająca zewsząd pogarda, poczucie wyższości, kpiny, żarty w złośliwym tonie ... Ten nasz codzienny krzyż.
I sugestie, aby uczynić go jeszcze cięższym. Wyrzec się miłości, porzucić ukochaną osobę - bez pytania, czy mamy rzeczywiście osobiste powołanie do życia  w celibacie...
Jezu, dawaj nam siły, abyśmy słuchali głosu serca i rozumu, a nie Twoich fanatycznych wyznawców. Tych, którzy kochają ponad wszystko swoją wizję religijności i interpretację Biblii. Którzy tak kochają tradycję, że gotowi są poświęcić ludzi, byle tylko jej nie zmienić.
Jezu, daj nam uczciwość, abyśmy nie ulegli pokusie udawania kogoś, kim nie jesteśmy. Daj  siłę do życia w prawdzie. Wszak Ty sam jesteś Prawdą!
Daj siłę do  wybaczania naszym prześladowcom. Daj zrozumienie, że po prostu “nie wiedzą co czynią”.
Daj świadomość, że poprzez te nieustanne trudności nasza wiara jest szczególnie cenna.
Przyjmij tych, którzy nie wytrzymali prześladowań i odebrali sobie życie.

Dziękujemy, że nas kochasz i rozumiesz, że jesteś bliżej nas niż potrafimy sobie wyobrazić.
Bądź uwielbiony...