POLECAMY‎ > ‎

Przemoc psychiczna przy spowiedzi

opublikowane: 23 lip 2013, 15:30 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 6 wrz 2013, 07:28 ]
Przemoc psychiczna przy spowiedzi

     Większość z nas zapewne ma jakąś ilość doświadczeń ze spowiedzią indywidualną. 

Niezależnie od częstości możemy ocenić jej jakość. Kiedy odchodzimy od konfesjonału z ulgą, 

czujemy łaskę i wewnętrzny pokój. Najczęściej nie analizujemy samego faktu spowiadania się, 

jednak nie zawsze tak bywa. Zdarza się, że już podczas samego sakramentu pokuty czujemy, 

że coś jest nie tak, a co gorsza, to uczucie towarzyszy nam także po spowiedzi. Przyczyną 

takiego stanu rzeczy może być przemoc psychiczna ze strony spowiednika. Niniejszy tekst 

został napisany po to, by zebrać doświadczenie kilkorga spośród nas - osób, które mają 

za sobą trudne doświadczenia związane ze spowiedzią. Artykuł ten nie ma charakteru 

naukowego, ale stanowi wyraz naszych przeżyć. Chcemy, by tekst ten pomógł nam rozpoznać 

sytuację, w której spowiednik w naszym przekonaniu przekracza swoje kompetencje i 

stosuje przemoc psychiczną. Przemoc ta nie musi być odpowiedzią na nasze ujawnienie 

homoseksualnej orientacji, jednakże z naszych doświadczeń i rozmów wynika, że częstokroć 

orientacja seksualna staje się przyczynkiem do nieuzasadnionych, szkodliwych i bolesnych 

komentarzy pod naszym adresem. 

Jak może wyglądać przemoc psychiczna podczas spowiedzi?

     Pisząc  ten  artykuł,  staraliśmy  się  dotrzeć  do  źródeł,  które  opisywałyby  zjawisko  psychicznej 

przemocy  podczas  spowiedzi.  Niestety  nie  znaleźliśmy  materiałów  na  ten  temat,  co  stało  się  dla 

nas  inspiracją  do  wykorzystania  własnych  doświadczeń,  po  to  by  podzielić  się  nimi  z  wami  i 

pomóc wam poradzić sobie z trudnymi doświadczeniami. W psychologii wyróżnia się kilka typów 

przemocy,  m.in.  przemoc  fizyczną,  seksualną  oraz  psychiczną.  Przemoc  psychiczna  jest  bardzo 

bolesna. Gdy ktoś nas bije, zostawia ślady na naszym ciele; gdy ktoś stosuje przemoc psychiczną, 

zostawia  rany  na  duszy.  Nie  są  one  bezpośrednio  widoczne,  jednakże  są  obecne  i  ich  ukryty 

charakter sprawia, że wielu osobom trudno jest poradzić sobie z tego typu nadużyciem. Do kręgu 

zachowań  związanych  z  przemocą  psychiczną  psychologowie  zaliczają  m.in.  bezpośrednie  ataki 

słowne,  obrażanie,  wykluczanie,  stosowanie  manipulacji,  osłabianie  poczucia  wartości  drugiej 

osoby. 

    Czym natomiast jest przemoc psychiczna podczas spowiedzi? Ma ona w naszym przekonaniu, 

miejsce wtedy, kiedy spowiednik zachowuje się w niewłaściwy sposób wobec osoby spowiadającej 

się i nie traktuje jej z należnym szacunkiem, przykładowo: używa wobec niej obraźliwych wyrażeń 

i  sformułowań,  grozi,  straszy,  stosuje  niewybredne  porównania,  np.  do  zwierząt,  drwi  z  jej 

poglądów  (np.  politycznych),  podnosi  na  nią  głos,  zaleca  udanie  się  na  tzw.  terapię  reparatywną 

(terapię, która ma zmienić orientację na heteroseksualną) jako formę pokuty.

Uwaga!

Spowiednikowi nie wolno kierować osób homoseksualnych czy transpłciowych na tzw. 

terapię reparatywną, ponieważ homoseksualność już dawno temu przestała być uważana za 

chorobę. Poza tym tzw. terapia reparatywna może mieć szkodliwy wpływ na psychikę człowieka. 

Spowiednicy  bardzo  często  nie  zdają  sobie  sprawy  z tego,  że  kierowanie  osób  homoseksualnych 

i  transseksualnych  na  tzw.  terapie  reparatywne  jest  proponowaniem  nieskutecznego  rozwiązania. 

Sami  twórcy  terapii  reparatywnej  wykazali  jej  niską  skuteczność.  Sprawdza  się  ona  jedynie  w 

przypadkach  jednostek,  które  właściwie  nie  są  gejami,  lesbijkami  ani  osobami  transpłciowymi, 

a  jedynie  zmagają  się  z  konfliktami  związanymi  z  niepewnością  co  do  swojej  orientacji  lub 

tożsamości płciowej (homoseksualizm egodystoniczny). 

     Przemoc  psychiczna  występuje  również  wtedy,  gdy  spowiednik  wymusza  na  osobie 

spowiadającej  się  określone  oświadczenia czy deklaracje  (np.  że  zerwie  ze  swoim  partnerem/

partnerką  lub  że  uda  się  na  terapię  reparatywną),  uzależnia  od  nich  udzielenie  rozgrzeszenia  lub 

wręcz  szantażuje  osobę  spowiadającą  się,  że  nie  udzieli  rozgrzeszenia  bez  tych  oświadczeń  czy 

deklaracji.

Spowiednik  ma  oczywiście  prawo  działać  zgodnie  ze  swoim  sumieniem  i  nie  udzielić 

rozgrzeszenia.  Powinien  jednak  wówczas  delikatnie  to  wyjaśnić,  zapewniając  że  w  tak  ważnych 

sprawach  jak  pozostanie  czy  zerwanie  związku  z  ukochaną  osobą  każdy  musi  dojrzale  szukać 

dobra, a łaska Boża będzie z nim chociażby w postaci Komunii duchowej i głębokiego pragnienia 

Komunii fizycznej.

Pamiętajmy  również,  że  jeśli  po  przemyśleniach  i  modlitwach  uznajemy  nasz  jednopłciowy 

związek  za  prawdziwe  dobro,  wówczas  mamy  prawo  zgodnie  z  nadrzędnością  wyboru  sumienia 

uznać, że nie jest to grzech i nie spowiadać się z tego faktu. W katolicyzmie istnieje tzw. klauzula 

sumienia,  która  pozwala  każdej  osobie,  przekonanej  we  własnym  sumieniu  o  braku  winy  w 

określonej sytuacji, zaufać głosowi sumienia. 

Uwaga!

Przemoc psychiczna w konfesjonale jest szczególnie opresyjną formą przemocy psychicznej, 

ponieważ  spowiednik  działa  w  świetle  autorytetu  Chrystusa  i  Kościoła,  natomiast  osoba 

spowiadająca się pozostaje często w sytuacji psychicznego uzależnienia od sakramentu spowiedzi, 

co może u niej powodować dodatkowe zranienia emocjonalne i psychiczne.

    Warto też zauważyć, że z uwagi na poufny i osobisty charakter spowiedzi przemoc ta zazwyczaj 

nie  wychodzi  na jaw. Bardzo trudno jest  więc innym  osobom  przeciwdziałać takiej  przemocy  ze 

względu na intymny charakter  spowiedzi. Nie ma kontroli nad tym, co dzieje  się w konfesjonale. 

Nikt nie jest w stanie znaleźć się między księdzem a penitentem. 

Dlaczego tak się dzieje?

    Przyczyn przemocy psychicznej w trakcie spowiedzi może być wiele. Księża i zakonnicy często

nie mają podstawowej wiedzy  na  temat  homoseksualności,  biseksualności  czy  transpłciowości. 

Kościół  najczęściej  nie  zapewnia  im  takiej  edukacji,  ponieważ  homoseksualność  jest  ciągle 

tematem tabu. Spowiednicy często sami nie wiedzą, jak się zachować, taka sytuacja ich przeraża i 

przerasta. 

     Spowiednicy  często nie znają nawet oficjalnego stanowiska Kościoła na temat 

homoseksualności i przekonują na przykład, że sama homoseksualność (orientacja homoseksualna)

jako taka jest czymś złym i grzesznym. 

Tymczasem Katechizm Kościoła katolickiego  (http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm

p.  2357-2359)  zakazuje  jedynie  tzw.  „aktów  homoseksualizmu”  (ten  sam  Katechizm  informuje 

jednocześnie  m.in.,  że  akty  te  „nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i 

płciowej” - pozostawiamy to ocenie Czytelników). Jeśli natomiast chodzi o osoby homoseksualne, 

to  Katechizm  stwierdza,  że  „powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i 

delikatnością”. 

     Katechizm  dodaje,  że  „powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej 

dyskryminacji”  Dlaczego  jednak  należy  unikać  tylko  niesłusznej  dyskryminacji?  Czy  istnieje 

słuszna  dyskryminacja?  A jeśli tak, to  czy jest  na  nią  przyzwolenie  Kościoła?  Pytania te  brzmią 

bardzo  poważnie  w  kontekście  omawianej  tu  problematyki  i  zdecydowanie  nie  powinno  być  w 

Katechizmie miejsca na tego typu niejednoznaczne zalecenia.

     Sformułowania Katechizmu mogą więc również być pośrednią przyczyną przemocy 

psychicznej podczas spowiedzi.  Są  one  nieprzejrzyste,  niejasne,  nielogiczne,  dwuznaczne, 

anachroniczne, nie przystają do rzeczywistości, a to m.in. na nich bazują spowiednicy.

    Może być też tak, że spowiednicy działają pod wpływem homofobicznych proboszczów czy 

przeorów, którym muszą być posłuszni, obawiają się ich, a każdy przejaw nieposłuszeństwa grozi 

im szykanami. Poza tym wiemy, jaką retoryką często operują biskupi w kazaniach, jeśli chodzi np. 

o  związki  partnerskie. Coraz  częściej wprost  –  bez  ogródek  –  apelują  do  polityków  o  odrzucanie 

projektów  ustaw  o  związkach  partnerskich,  później  –  również  oficjalnie  –  dziękują  im  za  to,  a 

jednocześnie  mówią,  że  Kościół  staje  się  ofiarą  nagonki.  My  słyszymy  to  tylko  podczas  kazań, 

a  należy  wziąć  pod  uwagę,  że  księża  i  zakonnicy  stykają  się  z  taką  ideologią  znacznie  częściej.

Może  więc  być  i  tak,  że  zatracili  zdolność  samodzielnego,  logicznego  myślenia,  rozumowania 

oraz trzeźwego oceniania ludzi i ich zachowań. Taka postawa jest jednak sprzeczna z nauczaniem

Kościoła, ponieważ cechuje ją wrogość wobec innych ludzi. Nie sposób uznać za słuszne i etyczne 

poglądów, które opierają się na uprzedzeniach i wykluczeniu.

     Przyczyny  przemocy  psychicznej  w  konfesjonale  mogą  być  jednak  również  dużo  bardziej 

prozaiczne.  Spowiednicy  mogą być zwyczajnie przemęczeni  (np.  spowiedzią  przedświąteczną)

czy przytłoczeni problemami i grzechami ludzi. Zdarza się, że odreagowują to w konfesjonale.

     Oczywiście to wszystko nie jest usprawiedliwieniem dla przemocy psychicznej, ale 

świadomość powyższych okoliczności może pomóc w zrozumieniu cierpienia doznanego od 

spowiednika.

Co mogę zrobić, gdy doświadczyłem/doświadczyłam przemocy psychicznej podczas spowiedzi?

• w każdym momencie możesz przerwać spowiedź i odstąpić od konfesjonału,  nie 

czekając  nawet  na  decyzję  w  sprawie  rozgrzeszenia  –  spowiednik,  który  stosuje  przemoc 

psychiczną, nie powinien udzielać sakramentu spowiedzi;

• możesz też  podjąć  rozmowę  z tym  spowiednikiem i  przedstawić mu  rzeczowe  argumenty 

(niezalecane  – takiego  spowiednika  będzie  bardzo trudno  przekonać,  a  Ty  narazisz  się  na 

dodatkowe przykrości z jego strony);

• możesz  powiadomić  proboszcza  parafii  (przeora  klasztoru)  –  osobiście lub możesz wysłać 

mejla do parafii (klasztoru);

• możesz też zwrócić się z tym do nas – powiadomimy za Ciebie parafię lub klasztor o takim 

zajściu;

• jeśli poczułeś/poczułaś się z tego powodu źle, to warto porozmawiać o tym z bliską osobą 

lub z psychologiem (przy czym odradzamy tzw. psychologów chrześcijańskich);

• możesz opisać to zdarzenie i przesłać ten opis do nas – opublikujemy go na naszej stronie, 

co pomoże innym osobom, które zostały w podobny sposób skrzywdzone;

• przy kolejnej spowiedzi upewnij się, że w konfesjonale nie siedzi ten sam spowiednik.

Jak uniknąć spowiednika, który stosuje przemoc psychiczną?

     Najlepiej  spowiadaj się zawsze u tego samego księdza,  który  stanie  się  Twoim  stałym 

spowiednikiem (tzw. duchowym przewodnikiem), o którym wiesz, że nie spotkają Cię z jego strony 

przykrości.  Jeśli  nie  spowiada  on  zawsze  w  tym  samym  konfesjonale,  to  możesz  zapytać,  czy 

moglibyście uzgadniać wcześniej termin i miejsce spowiedzi, np. telefonicznie czy mejlowo.

     Jeśli  to  wszystko  jest  niemożliwe,  to  przynajmniej  staraj się wybierać raczej młodszych 

spowiedników.  Z  naszego  doświadczenia  wynika,  że  jest  wtedy  większa  szansa,  że  unikniesz 

przykrych  słów  z  ich  strony.  Młodsi  duchowni  mają  na  ogół  większą  wiedzę  o  mniejszościach 

seksualnych niż starsi, którzy przez większość swego życia zazwyczaj nie mieli okazji zetknąć się 

z tą tematyką (nie mówiło się o takich sprawach), nie mieli czasu, by ją dobrze przemyśleć i teraz, 

pod koniec ich życia – może to być dla nich szczególnie trudne.

    Nigdy nie wracaj do spowiednika, od którego doznałeś/doznałaś przemocy psychicznej.

Czy w ogóle muszę się spowiadać?

    Musisz  sam/sama  zdecydować,  czy  chcesz  się  spowiadać,  czy  nie. Warto jednak  wiedzieć,  że 

spowiedź indywidualna nie jest praktykowana w całym Kościele katolickim.  Przykładowo 

Kościół  katolicki  w  Niemczech  już  dawno  odszedł  od  spowiedzi  indywidualnej,  a  do  Komunii 

przystępuje  podczas  każdej  Mszy  św.  zdecydowana  większość  wiernych.  Nie  powinniśmy  też 

zapominać o tym, że podczas każdej Mszy św. uczestniczymy w spowiedzi powszechnej (słowa: 

spowiadam się Bogu Wszechmogącemu...).

    Poza tym warto wiedzieć, że są także niesakramentalne drogi odpuszczenia grzechów

(porównaj J. Majewski, Epicykle sumienia, Tygodnik Powszechny z 5 czerwca 2012 r. 

http://tygodnik.onet.pl/1,76223,druk.html - w tym samym artykule postawiona została teza, 

że „Pustoszejące konfesjonały nie muszą być dowodem kryzysu wiary i śmiertelnych chorób 

sumienia, przeciwnie – mogą świadczyć o ich dojrzałości”; zobacz też streszczenie konferencji 

z rekolekcji Grupy WiT, 7-9 grudnia 2012 r.: http://www.wiara-tecza.pl/home/polecamy/

rekolekcjeadwentowegrupywit7-9grudnia2012).

    Polecamy również artykuł J. Kubackiego O spowiedzi i Komunii św.: http://www.wiaratecza.pl/home/hot-news-1/ospowiedziikomuniisw  

Kontakt

    Jeśli doświadczyłeś przemocy podczas spowiedzi albo masz jakieś refleksje na ten temat i chcesz 

się  nimi  podzielić,  zapraszamy  cię  do  kontaktu.  Możesz  do  nas  napisać  bądź  wyrazić  ekspresję 

swojego  doświadczenia, w jakiejkolwiek  formie  (plastycznej lub muzycznej). Twórczość  pomaga 

uporać się z trudnymi doświadczeniami. Jeśli wyrazisz taką chęć, możemy umieścić Twoją pracę na 

naszej stronie internetowej. 

    Nasz adres mejlowy: witowaskrzynka@gmail.com