POLECAMY‎ > ‎

Rekolekcje c.d. - Refleksje penitenta

opublikowane: 10 mar 2012, 13:06 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 10 mar 2012, 13:07 ]
Refleksje penitenta :-)
„A czy Ty jesteś szczęśliwy?”- takie pytanie usłyszałem w czasie Spowiedzi Św. na rekolekcjach.
Zadziwiające jak celne było to krótkie pytanie, jak wiele spraw we mnie poruszyło, do jakich refleksji
zmusiło. Bo czy ja jestem szczęśliwy? Przez lata nauczono mnie, że Sakrament Pokuty i Pojednania
nie jest od tego, żeby mi było miło, żebym się czuł dobrze. To jest po to- tłumaczono mi wielokrotnie-
żeby pozbyć się balastu grzechów, oczyścić, wrócić ze złej drogi. Nikt mi nigdy nie powiedział
o zaufaniu, o szczęściu, nikt nigdy nie zapytał mnie czy jestem szczęśliwy. Uczono mnie zawsze
starannego wypełniania prawa- bożego, kościelnego, państwowego. Co tam moje sumienie?! Co tam
uczucia?! Co tam potrzeby- duchowe czy fizyczne?! Prawo mówi nie, to nie i nie ma od tego wyjątku.
To nawet było czasami wygodne- szedłem do konfesjonału, odklepywałem formułki- szczerze, choć
sucho, bez wielkich emocji- i było po sprawie. Tym razem było zupełnie inaczej. Pierwszy raz zapytano
mnie nie jakie mam winy na sumieniu, nie jak ciężko grzeszyłem, tylko jak się z tym czuję. Pierwszy
raz to ja byłem ważniejszy niż moje grzechy. Mimo, że ostatnio chrześcijanin ze mnie żaden, że kłócę
się bardzo z Bogiem, że nie rozumiem, nie zgadzam się, wątpię, to poczułem się ważny, kochany.
Poczułem, że moje szczęście jest ważne. Dopiero samemu będąc szczęśliwym, dopiero kochając
samego siebie mogę innym dać szczęście, mogę ich kochać. Wiele jeszcze musze przemyśleć
po tych rekolekcjach, ale ich pierwszym owocem jest to, że w końcu pomyślałem o sobie i moich
własnych potrzebach, ciągle nierealizowanych. Pierwszy raz usłyszałem, że wolno mi być szczęśliwym.
Dziękuję…