POLECAMY‎ > ‎

Relacja z krajowego zlotu WiT w Krakowie 24-25 marca 2012

opublikowane: 1 kwi 2012, 14:57 przez Wiara i Tęcza   [ zaktualizowane 4 kwi 2012, 10:25 ]
 W dniach 24-25 marca 2012 odbył się w Krakowie drugi krajowy zlot grupy Wiara i Tęcza.

Najpierw mieliśmy trzygodzinne spotkanie w wynajętej sali w śródmieściu Krakowa. Było nas około 30 osób z różnych miejscowości Polski - Szczecin, Poznań, Oświęcim, Płock, Rzeszów, Kraków.
Był z nami ksiądz Kościoła rzymskokatolickiego.
Była też Magda Dropek,  redaktorka portalu Inna Strona. Po spotkaniu napisała o nas tekst, za który serdecznie dziękujemy !
Sala przybrana była tradycyjnie tęczową flagą, na stoliku stał krzyż i paliła się świeca. Był również transparent z naszym logo.
Rozmawialiśmy i poznawali się wzajemnie, wiele osób znało się już osobiście a niektórzy tylko z kontaktów na facebook.
Część oficjalna rozpoczęła się modlitwą.
Prowadzili ją dwaj koledzy - jeden z Kościoła luterańskiego - czytał i komentował fragmenty Biblii, drugi z Kościoła rzymskokatolickiego - odczytał modlitwę którą sam ułożył:

Boże Trójjedyny Ty scalasz nas pragnieniem żywej Miłości, bo Ty sam jesteś zdrojem Miłości i Łaski. Tak my zebrani tu i teraz, prosimy o Twoje światło w każdym naszym działaniu, byśmy potrafili jako mniejszość  wśród mniejszości świadczyć przykładem własnego życia że to w Tobie pokładamy nadzieję na przemianę ludzkich serc i postaw.

Spraw o dobry Panie byśmy nie ulegli pokusie, że to my jesteśmy nieomylni i w ważnych dla nas kwestiach byli otwarci na dialog również wśród homofobicznych społeczności.

Obdarz o Wieczna Miłości wszystkich samotnych życiowymi partnerami i partnerkami a trwających w małżeństwach oraz związkach umacniaj we wzajemnej miłości i wierności oraz codziennych wyborach na różnych płaszczyznach wspólnego życia. Udziel pokoju ducha tym, którzy wybrali stan celibatu jako drogę prowadzącą do Ciebie. Błogosław nam wszystkim bo w Twoje Imię jesteśmy tu zebrani.

„Panie Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham!” – Ty wiesz, że Cię kochamy! Wiesz też jak często degradujemy nasze wartości i postanowienia ale zjednoczeni ku przymiotowi Twego Miłosierdzia wierzymy, że wszystkie doświadczenia dobra i zła nie oderwą nad od Twego Ojcowskiego i Matczynego Oblicza.

W duchu ekumenii i pełni ufności w zmiany stanowisk Kościołów i wspólnot prosimy o zaakceptowanie w nich opartych na miłości związków jednopłciowych i transpłciowych i w tej intencji wspólnie wołamy: "Ojcze nasz…"! 


Mieliśmy wśród nas także kolegę z gitarą i mogliśmy dzięki niemu śpiewać z piękną oprawą muzyczną kilka kanonów z Taize, a także naszą pierwszą własną piosenkę, której słowa są następujące:


Panie nasz 
Boże nasz
Daj nam Twą miłością żyć
I rozdawać dalej ją
Tam gdzie ludziom serca schną

Panie spraw
By ogród kwitł
A w nim każdy wzrastać mógł 
I wysławiać Imię Twe
O to dziś prosimy Cię

Tęczą barw
Raduj świat
Różność źródłem siły uczyń
Wiarę w serca ludzi wlej
Wszystkich nas w opiece miej


Wkrótce będziemy prezentować na naszej stronie nagranie tej piosenki ! Niech będzie ona zachętą aby powstawały kolejne :)


Po modlitwie było trochę wspomnień z naszej działalności, oglądanie zdjęć, rozmowy o planach na przyszłość

Prezentowały sie obecne  na sali grupy oraz nawiązaliśmy na skype kontakt z kilkoma osobami z grupy Warszawa.


Kolejnym punktem było odczytanie tekstów zawierających słowa kluczowe - wiara, przyjaźń, godność.

Służyły one do poszerzonych rozważań związanych z praktycznymi sytuacjami w naszym życiu. Teksty te zamieszczamy pod sprawozdaniem.


Był z nami także dr Jerzy  Krzyszpień, który opowiadał o swojej niedawnej podróży do USA i Kanady. Mówił o ruchu emancypacyjnym LGBT, pokazywał zdjęcia z miejsc historycznych - śladami Harveya Milka, filmy z nabożeństwa w Metropolitan Community Church oraz film ze ślubu znajomych gejów.

Rozdał wielu WiT-owcom silikonowe bransoletki ze znakiem =. ("Żądamy równości. Ani więcej ani mniej").

Krótkie wystąpienie Jurka było zapowiedzią spotkania WiT, które odbędzie się w Krakowie 19 kwietnia 2012 roku w klubie Re na ul. św Krzyża 4 w godzinach 19.30 - 22.00. Na tym spotkaniu powyższa prelekcja będzie miała wymiar dużo szerszy. Już dziś zapraszamy serdecznie wszystkich zainteresowanych !


Spotkanie zakończyliśmy wspólną krótką modlitwą i śpiewem trzymając się za ręce.


Po części oficjalnej spotkaliśmy się w prywatnym domu gdzie została odprawiona Msza św . Uczestniczyło w niej 28 osób. Pokój przybrany był tęczową flagą, 

Po Mszy św jedliśmy wspólną kolację przygotowaną wcześniej przez uczestników grupy WiT, a następnie mieliśmy nasze ulubione "nocne Polaków rozmowy". 


W niedzielę poszliśmy grupą 6 osób pomodlić się w Kościele luterańskim na ul. Grodzkiej. Wśród nas był kolega luteranin i chcieliśmy być wraz z nim w jego Kościele. Było to bardzo piękne ekumeniczne przeżycie.


W porze obiadowej grupa 12 osób spotkała się w śródmieściu Krakowa na wspólnym  posiłku, zaś na zakończenie odbył się spacer po Krakowie przy bardzo ładnej wiosennej pogodzie.


Dziękujemy wszystkim organizatorom i uczestnikom zjazdu za obecnośći wspólne przeżycia !

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


teksty rozważań:


Wiara


Wiara i Tęcza
wiara jak tęcza -
czasem w pełni barw, w świetle słonecznym, wyraźna, nawet podwójnie, potrójnie
potem zanika
robi się szaro
widać ją coraz słabiej...
chciałoby się wołać- jak źle i smutno teraz !...
zostaje gdzieś w pamięci albo jeszcze głębiej -
w ukrytych tęsknotach
czasem w bólu i w gniewie

taki nasz los
tak mają święci
podobnie grzesznicy
jeden Bóg wie, ile w każdym z nas jednego i drugiego
gdy ukazuje się tęcza
coś woła nas i wzywa
idźmy ku światłu !
Napełnia nas miłość 
oraz wewnętrzny pokój -
dary otrzymane za darmo

Rozkwita wdzięczność -
wspaniała ozdoba człowieka
czując się obdarowani bez zasługi
pragniemy dzielić się z naszym braćmi i siostrami
szczególnie tymi spowitymi cieniem smutku

Gdy w ich oczach nie widać światła
pragniemy ogrzać ich swoją obecnością
Chcemy cieszyć się z tymi którzy są pełni radości
tworzyć razem niewidzialną moc dobra
która porusza wszechświat
powoduje że serca wyrastają z okrucieństwa
Ludzkość wędruje niezwykłą drogą
Duchowej ewolucji

Mamy zaszczyt być jej uczestnikami -
radosnymi wojownikami pokoju
Bóg zlecił nam zadanie 
postawienia kolejnego kroku
Dziękujemy z całego serca!
Prowadź nas Boże 
Bądź wola Twoja !


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przyjaźń - sztuka nad sztukami

(Był to jeden z tematów naszych rekolekcji wielkopostnych 2012)

 

Przyjaźń

Jakże nam wszystkim potrzebna –

Zarówno w związku przyjacielskim

Jak  i w  związku  z tym jedynym lub jedyną

Z którym dzielimy naszą intymność

 

Przyjaźń

Jest podstawą naszej więzi

W związku wyłącznym  nadaje godność  naszej intymności

W związku przyjacielskim poszerza  życie o bezkres bezinteresowności

W przyjaźni możemy sobie ufać i wierzyć

Możemy otworzyć się i ukazać naszą bezbronność

Nasze pragnienia i radości

Ale także rany i grzechy

Pokonać lęk przed odrzuceniem

Okazać swój smutek i ból,

gniew i rozpacz

Odpocząć w obecności przyjaciela

Aby nabrać siły do życia

W bezinteresownej przyjaźni

Trzeba nam dojrzewać

By odruchy naszego ciała

Nie zadawały ran temu, kto zaufał

Słabi bywamy i niedoskonali

Ale mówmy o tym bez lęku

Cierpliwie we wspólnej rozmowie

Ustalajmy granice

By dawać sobie jak najwięcej dobra

Wciąż uczmy się wybaczać

To czego jeszcze nie potrafimy

Widząc wciąż drogę ku słońcu

Którą razem podążamy

Niech  radość będzie melodyjna

Napełniona  lekkością

Aby łzy wdzięczności i wzruszenia

Mogły płynąć swobodnie

 

…„Świetlistymi  istotami jesteśmy”…

Dobro rośnie w nas

Zrozumieć przyjaciela

Zrozumieć napotkanego człowieka

Patrzeć na niego z ufnością

Ile w nim dobra i wspaniałych możliwości

Choć czasem przysypanych gruzami życia

Nieświadomości

Braku miłości i serdecznego dotyku

 

My, którzy wierzymy Jezusowi

Wiemy że On patrzy na każdego z nas

Wzrokiem uzdrawiającym

Niech miłość Jego spojrzenia

Odmienia nas i prześwietla

Ośmiela i kieruje do tych

Którzy nas potrzebują

A także pozwala wyznać drugiemu

„I ja ciebie potrzebuję”…

 

Niech wiara w Boga lub jej brak

Nigdy nie stawiają granic

Pomiędzy nami

W każdym z nas rośnie dobro

I niezależnie od nazwy

Jest zdolne poruszyć  cały świat

I nadać mu sens istnienia

 

 

Godność


W wielu miejscach na świecie i w czasie

ludzie uważają za słuszne

pozbawić nas godności

wyśmiać naszą miłość

zmusić do milczenia i ukrywania się

przekonać że jesteśmy gorsi

a nawet pozbawić  życia


Boże przebacz im !


Szczególnie ludziom kościołów

którzy mają się za sprawiedliwych


To dramatyczna pomyłka

o której woła nasze wnętrze

Ta pomyłka jest w teoriach filozofii i teologii

Ciąży w sumieniach ich dzisiejszych odtwórców


Dlatego mówią do nas zniecierpliwieni:

Bądźcie cicho !

Poświęcajcie się, cierpcie

Noście krzyż który  wam nakładamy

bo my nie mamy siły ani odwagi 

przyglądać się starym teoriom

Co ludzie powiedzą ?

Wszak oni już nam uwierzyli...

Będą się buntować, może odejdą...

Stracimy autorytet

Rozsypie się Kościół

Zrozumcie, tu nie ma miejsca na prawdę...


A przecież my słyszymy w naszych sercach:

Agnieszko, nie bój się wziąć Anny do siebie

Krzysztofie, nie bój się przyjąć Adama w swoje życie

 

Przecież wiesz dobrze, jak on tego potrzebuje...

jesteście dla siebie wybrani

tylko Ty potrafisz dać mu w świecie to, co uczyni go szczęśliwym i twórczym

Wiesz także jak bardzo Ty potrzebujesz Jego...

I słyszysz głos Jezusa:

To jest Twoja droga Prawdy i Dobra

Czasem musisz się wsłuchać głęboko

Szczególnie gdy przeszedłeś niszczące doświadczenie

zwane  "terapią reparatywną"

 

Przecież wiesz, ile trzeba odwagi i miłości 

aby wbrew światu oddać siebie wybranemu

aby go przyjąć 

Ile pokonać lęku

Mówiąc o tym w domu, w szkole w pracy...

Ile znieść wrogich spojrzeń na ulicy 

Gdy trzymasz za rękę tego kogo kochasz

Ale miłość i godność przerastają lęk jak młoda trawa

niezwyciężenie pnąca się ku niebu

Chociaż trzeba się nieraz rozejrzeć

Aby nie narazić się niepotrzebnie 

na atak tych całkowicie bezbronnych

wobec własnej agresji i głupoty...

ta głupota to dziecko nieświadomości

i owczego pędu za stadem

 

Nasza fizyczna miłość 

zwana przez niektórych duchownych

"aktami całkowicie wewnętrznie nieuporządkowanymi"

w naszych wiernych związkach

jest najczulszym wyrazem

całkowitego oddania się drugiemu 

zgodnie z głosem danej nam natury

aktem bezinteresownym

bo pełnym tęsknoty za dzieckiem

które narodzi się w innej postaci -

wzrostu dobroci i miłości

do siebie nawzajem

do tych którzy nas otaczają 

wzrostu piękna i twórczości

oraz odwagi aby żyć w prawdzie

często wbrew zaślepionym kaznodziejom

i skandującym tłumom

 

Duchowni i Teologowie,

Podejmijcie pracę

Nad zmianą naukowych teorii z dawnych czasów

By nie raniły godności kilku procent ludzi

Żyjących w naszym wspólnym świecie

 

Choć z pewnością będzie to trudne

Jest to droga prawdy

Jedyna droga Uczniów Jezusa

Który sam jest Prawdą